W dniu 15 VI
1946 roku doszło do tragicznego wykolejenia tramwaju. Zginęła 1 osoba, a ponad
30 pasażerów zostało rannych. Był to pierwszy odnotowany na łamach łódzkiej
prasy wypadek tramwajowy, który swoim rozmiarem przerażał. Owszem zdarzały się kolizje z innymi
uczestnikami ruchu takimi, jak auta osobowe czy znacznie częściej z ludźmi.
Ci ostatni bardzo często „lądowali” pod kołami wozu, co było nierzadko
efektem nieudanego wskoku do lub wyskoku z tramwaju. Także same tramwaje
kasowały inne tramwaje, tyle że wtedy skala zjawiska budziła grozę. W 1947 roku
pod Lućmierzem w wyniku czołowego zderzenia 3 osoby zginęły, a ponad 30
odniosło poważne obrażenia. W którymś z roku lat 70. w przeciągu
jednego miesiąca w trzech wypadkach ucierpiało 104 pasażerów.